Najnowsze posty w kategorii: "sex"
Najnowsze posty w kategorii: "sex"
Co myślisz o osobie, która traktuje Wasz 2 miesięczny - związek bardzo swobodnie?
po kolejnym miesiącu znajomości, poruszasz ponownie temat wierności, licząc że partner zrozumie, że chciałabyś przejść na kolejny etap znajomości i chciałabyś poważniejszego związku w ogóle Cię to nie martwi i także zaczynasz spotykać się z innymi mężczyznami każesz wybrać - albo tylko Ty, albo koniec związku.Co myślisz obserwując związki Twoich znajomych?
nie jesteś pewna, czy te związki mają szansę na długi żywot. W końcu wszystko kiedyś się kończy. Tobie też tyle razy nie wyszło... cieszysz się ich szczęściem, ale sama nie jesteś gotowa na takie wyzwanie. Bardziej interesuje Cię krótka, ale bardzo intensywna znajomość, niż poważny monotonny związek zazdrość. Ty też chcesz być taka szczęśliwa. Marzysz o związku, który będzie trwały i będzie Ci dawać poczucie bezpieczeństwaDostałaś zaproszenie na randkę od świetnego faceta, który bardzo Ci się podoba. Z dobrego źródła wiesz o nim, że nie toleruje on stałych związków. Co robisz?
prawdopodobnie pójdę, bo nigdy nie wiadomo, czy nie zmieni on pod moim wpływem zdania na temat związków, a szkoda by było marnować okazję poznania tak fajnego faceta – szczególnie, że i tak nie ma nikogo bardziej interesującego na horyzoncie oczywiście, bo brak zobowiązań pociąga Cię najbardziej. Sama nie jesteś entuzjastką długich – poważnych związków nie, bo nie chcesz tracić więcj czasu na takie głupoty. Interesują cię tylko poważnie rokujące na przyszłość znajomościIdąc na imprezę do klubu...
chcesz chodź na chwilę przemienić się w inną kobietę – uwodzicielkę. Z cichej myszki chcesz zmienić się w kobietę, za którą oglądają się inni. Masz już dosyć bycia samej, chcesz, aby zwrócono na ciebie uwagę. Jeśli już się wybierasz do klubu to po cichu marzysz, aby natknąć się wreszcie na swojego „Romea” chcesz porządnie się wyluzować i dobrze się zabawić w grupie nowych przystojniaków. Delikatny flirt i kilka nowych numerów telefonów od nowo poznanych facetów to to co lubisz najbardziej w weekendowym szaleństwie nie lubisz chodzić na imprezy do klubu - to nie twój świat. Wolisz spędzać wieczory z przyjaciółmi. Jednak najchętniej spędzałabyś ten czas w ramionach ukochanego.Czytając czasopisma na jakie porady zwracasz przede wszystkim uwagę?
poświęcone tematyce randkowej m.in. "Jak zachować się na pierwszej randce." poświęcone tematyce imprezowej i poradom ubarwiającym życie erotyczne artykuły pt. jak rozpalić w nim na nowo zainteresowanie i namiętnośćCzego szukasz w związku?
bezpieczeństwa i opieki adrenaliny i przygody prawdziwej miłości – bratniej duszyTwój facet powinien być przede wszystkim:
miły i zaradny szalony i dowcipny poważny i odpowiedzialnyTwój najdłuższy związek trwał:
kilka miesięcy „Związek”? Ja gustuję raczej w luźniejszych „znajomościach" rok albo więcejJesteś singielką, bo:
masz już za sobą parę nieudanych związków i coraz częściej brakuje Ci nadziei, że kiedykolwiek to się zmieni… nie lubisz tłumaczyć się z tego, co robisz. Kochasz wolność i możliwość decydowania o sobie. A poza tym uważasz, że nie ma nic przyjemniejszego niż niewinny flirt z nowo poznawanym przystojniakiem nie spotkałaś jeszcze swojej bratniej dusz, z którą chciałabyś się zestarzećPodstawa dobrego związku to:
bezpieczeństwo i zaufanie dobra zabawa i ciągłe zaskakiwanie partnera miłość i wsparcieODPOWIEDZI:
Przewaga odpowiedzi 1 – Jesteś jak Anka Romantowska - główna bohaterka z książki "Klub Matek Swatek". Przed innymi udajesz, że nie zależy Ci na stałym partnerze, być może nawet w towarzystwie opowiadasz o urokach singlowania i zaletach wiążących się z życiem w pojedynkę. Jednak tak naprawdę wcale nie odpowiada Ci taki stan rzeczy. Do bycia szczęśliwą potrzebujesz mężczyzny, na którym mogłabyś polegać i który w chwili kryzysu objąłby Cię silnym męskim ramieniem i pomógł chociażby w remoncie mieszkania .
Przewaga odpowiedzi 2 – Jesteś jak Matylda z "Klubu Matek Swatek". Jesteś 100% singielką, uwielbiająca flirt i emocje związane z poznawaniem nowych mężczyzny. O facetach nie myślisz przyszłościowo, nie dążysz do zbudowania z nimi trwałego związku. Lubisz się bawić, a mężczyzn, których spotykasz na swojej drodze traktujesz raczej przedmiotowo. Kontakt z nimi urywasz w momencie kiedy zaczyna brakować Ci „przestrzeni” i przestajesz czuć, że związek z nimi dostarcza Ci wystarczającego poziomu adrenaliny . Tak się dzieje do momentu kiedy nie trafisz na tego jedynego mężczyznę, który tak silnie na Ciebie zadziała, że nie będziesz sobie wyobrażała nikogo innego.
Przewaga odpowiedzi 3 – Przypominasz trochę Jadwigę, agentkę z "Klubu Matek Swatek". W życiu liczą się dla Ciebie emocje i miłość. W przeciwieństwie do typowych singielek nie tylko dążysz do zbudowania prawdziwego związku, ale również z wytęsknieniem czekasz na tego Jedynego. W związku jesteś więc typowym długodystansowcem, który do spełnienia i dobrego samopoczucie potrzebuje drugiej osoby!
Młodzi mężczyźni uważają, że partnerka nie musi się zabezpieczać podczas pierwszego stosunku, bo dziewictwo chroni ją przed niechcianą ciążą – takie mity na temat życia seksualnego pojawiły się w wywiadach przeprowadzonych z młodocianymi ojcami zrealizowanych przez Centrum Badania Opinii Społecznej w ramach Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa „Kiedy 1+1=3”.
Nieplanowana ciąża była powodem rozterek młodych ludzi, jednak ostatecznie podejmowali decyzję o urodzeniu dziecka. Partnerki młodocianych ojców zachodziły w ciążę po stosunkowo krótkim czasie współżycia - około roku. Czterech mężczyzn przyznało, że partnerka zaszła w ciążę po pierwszym stosunku. Z reguły partnerki osobiście informowały mężczyzn o ciąży. Większość kobiet dowiadywała się, że jest w ciąży w zwyczajny sposób – kiedy nie pojawiła się spodziewana miesiączka, czyli w 2 miesiącu (18 partnerek). Część zorientowała się nieco później, w 3 miesiącu (5), a niektóre w 4- 6 miesiącu (6). Te, które zdały sobie sprawę z faktu bycia w ciąży najpóźniej (czyli w 6 miesiącu) myślały, że brak miesiączki jest związany z odchudzaniem.„Badania pokazują jak nieodpowiedzialne podejście do seksu mają młodzi ludzie. Brak wiedzy w tak delikatnej materii jaką jest życie intymne może być zaskakujący, a nawet niebezpieczny w skutkach. Dlatego tak ważna jest edukacja seksualna” – mówi Grzegorz Południewski, prezes Towarzystwa Rozwoju Rodziny, które objęło patronat honorowy nad Kampanią na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa „Kiedy 1+1=3”.
Reakcje partnerów na wieść, że zostaną ojcami były najczęściej negatywne. Młodociani mężczyźni opisywali je jako: wściekłość, złość, załamanie, panika, strach („Ona mówiła, a pode mną ugięły się nogi”), poczucie zdruzgotania, wielkie przerażenie, totalny stres, niemożność pogodzenia się z faktem zostania niespodziewanie ojcem. Jeden z badanych przyznaje, że jego sytuacja życiowa rozwiązała się w sposób nietypowy, bo nie utrzymuje kontaktu z dzieckiem i matką, ale jego zdaniem w możliwie najlepszy sposób. Partnerka wiedziała, że ojciec dziecka jest za młody i niegotowy, żeby założyć, a przede wszystkim utrzymać rodzinę. Związała się z innym mężczyzną, który chciał zaadoptować dziecko. Już pracował, więc mógł zapewnić dziecku byt.
„Zdaję sobie sprawę z tego, że znalazłem się wtedy w niezbyt zręcznej sytuacji, ale dzięki mądrości mojej partnerki, udało się ją pomyślnie dla wszystkich rozwikłać. Dzięki jej mądrości, a z powodu mojej głupoty” – mówił młodociany
Dwóch mężczyzn nie mogło uwierzyć w to, co się stało. Młodociani ojcowie myśleli, że partnerka „robi sobie z nich jaja”. Stosunkowo liczna grupa mężczyzn miała mieszane uczucia. Jeden z respondentów tak określił zaistniałą sytuację: „Ee... ja przeczuwałem to i byłem przygotowany na takie, można nazwać, ryzyko i przyjąłem to spokojnie, aczkolwiek, no i obawiałem się o wiele rzeczy”.
Tego typu postawy wyrażały się w sformułowaniach - „też nerwy, ale i radość”, „przerażony najpierw, ale i ucieszony”. Jeden tylko respondent spontanicznie powiedział, że cieszy się, bo lubi dzieci. Inny z kolei czuł się oszukany, gdyż jego partnerka chciała mieć dziecko i kłamała, że stosuje pigułki antykoncepcyjne. „Ja sobie przypominam, że zawsze mówiła, że przed 20-tką chce mieć dzieci, a ja zawsze byłem taki głupi i nie sprawdzałem po prostu, czy je tabletki, okazało się, że nie jadła. Nie była specjalnie tym przerażona, (...) ona dążyła do tego, ja dopiero po paru latach zrozumiałem, że zostałem wykorzystany w sumie w ten sposób, że przestała jeść tabletki, a mnie mówiła, że je” – wspominał.
Wiadomość, że partnerzy będą mieli dziecko powodowała, że przyszli ojcowie czuli obowiązek psychicznej opieki nad partnerką. Młodociane matki mówiąc o wsparciu emocjonalnym w badaniach CBOS-u wymieniały swych partnerów na trzecim miejscu po bliższej i dalszej rodzinie: matce, ojcu, rodzeństwie, babci, ciotce, kuzynce, bratowej.
Prawie połowa badanych mężczyzn stwierdziła natomiast, że w tym okresie oni sami potrzebowali wsparcia psychicznego, więc nie mogli dać go partnerce. Zdaniem kobiet wielu partnerów psychicznie przygotowywało się do potwierdzenia faktu ciąży bycia ojcem, ponieważ uczestniczyło w wizycie u ginekologa czy we wspólnym kupowaniu testów ciążowych. Z wielu relacji wynika, że zachowanie partnerów ulegało pozytywnym przemianom, z czasem pojawiał się spokój, zadowolenie, niektórzy okazywali radość. W większości przypadków partnerzy nie kwestionowali swojego ojcostwa (tylko 5 partnerów zażądało potwierdzenia za pomocą testu DNA).
Strach wynikający z zaistniałej sytuacji, zmuszał do szybkiej reakcji, co dalej z nieplanowanym potomstwem. Adoptowanie dziecka przez obcą osobę w zasadzie nie było brane pod uwagę. Stosunkowo często rozważano aborcję. Pomijając przypadki ciąży zaawansowanej (6 partnerek w 4 miesiącu lub później), prawie połowa mężczyzn przyznała, że myślała o wykonaniu zabiegu (10 spośród 24). Jednak ostatecznie zrezygnowano z tego rozwiązania z różnych powodów. Podstawowym był brak zgody partnerki na aborcję: „Głównie ona. Jak zdecydowała, że urodzi, to trzeba było resztę jakoś pozałatwiać” .
Na usunięcie dziecka nie zgadzali się rodzice młodocianych. Kolejnym argumentem przeciw aborcji była myśl, że „pierwsze dziecko powinno się urodzić”. Po upływie jakiegoś czasu zaczęto akceptować ciążę i usunięcie nie wchodziło w grę, gdyż partnerzy czuli, że to ich potomstwo. Przyjaciele również odegrali pozytywną rolę w podejmowaniu decyzji o urodzeniu dziecka. W innym przypadku aborcję zdecydowanie odradzał lekarz. Na urodzenie dziecka wpływały również czynniki światopoglądowe, psychologiczne i społeczne. Głównym był brak akceptacji dla aborcji: „ja mam taki światopogląd, że to mi się nie mieściło w głowie”.
Rodzice partnera wywierali presję, aby uregulować sytuację w sposób tradycyjny: „mówili mi, że mam zostać i ożenić się z tą dziewczyną. Mam być dla niej mężem, a dla dziecka ojcem”. Czynnikiem ułatwiającym podjęcie decyzji o rezygnacji z aborcji było to, że rodzice partnera i/lub partnerki zaoferowali pomoc materialną i wsparcie w wychowaniu dziecka. Zdarzało się, że reagowało również otoczenie, czyli obce osoby twierdząc, że młodzi sobie poradzą. W innym przypadku partnerzy podjęli decyzję samodzielnie ze względu na sprzeczne opinie najbliższych: „Sami podjęliśmy taką decyzję, bo mieliśmy, że tak powiem, głosy za i głosy sprzeciwu. Także sami postanowiliśmy podjąć tą decyzję i że nie będziemy patrzeć na kogoś kto nam podpowiada”.
Poczucie odpowiedzialności uniemożliwiało podjęcie decyzji o aborcji: „Tak wyszło i trzeba ponieść konsekwencje swoich czynów… Tak mnie rodzice wychowali i tak już zawsze będzie”. O ile rola rodziców w edukacji seksualnej swoich dzieci była bardzo niewielka, to w przypadku decyzji o urodzeniu dziecka – bardzo istotna. W większości przypadków to rodzice umożliwili „młodocianym rodzicom” start w dorosłe życie.
Wywiady z młodocianymi ojcami przeprowadziło Centrum Badania Opinii Społecznej na grupie 30 osób z różnych regionów Polski: 7 mężczyzn zostało ojcami w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 5 mężczyzn nie później niż 5 lat temu, 5 ponad 5 lat temu i 13 ponad 10 lat temu na przełomie marca i kwietnia 2009 roku. CBOS zrealizował również rozmowy z młodocianymi matkami na takiej samej liczebnie i podobnej geograficznie grupie: 14 kobiet urodziło w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 6 nie później niż 5 lat temu, 5 ponad 5 lat temu i 10 ponad 10 lat temu w kwietniu 2008. Oba badania zrealizowano na potrzeby Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa „Kiedy 1+1=3”.
Więcej informacji nt. kampanii i świadomego rodzicielstwa można znaleźć na www.swiadomerodzicielstwo.com